Sezon 2011 już za nami. Kiedy podsumowywaliśmy rundę wiosenną, Nasza drużyna zajmowała siódmą lokatę, zdobywając 16 punktów w jedenastu meczach. Jesienią Meksykanie rozegrali jeden mecz mniej z uwagi na rezygnację ekipy FC Kawasaki. W drugiej rundzie drużyna Meksyku zdobyła 17 punktów i sezon zakończyła na szóstym miejscu w tabeli. Bilans bramek strzelonych porównując obie rundy wychodzi po równo, czyli 26 bramek w rundzie wiosennej i tyle samo bramek strzelonych jesienią. Z kolei w rundzie rewanżowej Meksykanie zdecydowanie lepiej radzili sobie w defensywie, stracili 20 bramek, z kolei wiosną było to 28 goli.
Do rundy rewanżowej Meksykanie podchodzili z ambitnym celem, na koniec sezonu zająć miejsce w pierwszej piątce. Dzięki rezygnacji ekipy Kawasaki i słabej postawy drużyny Solszybu Chwałowice, przed inauguracją rundy rewanżowej było praktycznie pewne, że w najgorszym wypadku Nasza drużyna będzie musiała zagrać w barażach o utrzymanie w pierwszej lidze. Pod koniec września było już niemal pewne, że w barażach będzie musiał radzić sobie kto inny, a to wszystko za sprawą świetnej postawy Naszej drużyny w pierwszych spotkaniach rundy rewanżowej. Początek jednak na to nie wskazywał...
21 sierpnia zainaugurowaliśmy rundę jesienną meczem z drużyną Victorii. Na koniec sezonu zawodnicy z Głożyn okazali się jedynymi, którzy dwukrotnie pokonali drużynę Meksyku w zakończonych rozgrywkach. Przez kolejnych dziewięć spotkań Meksykanie ani razu nie schodzili z boiska pokonani, wprawiając w kłopoty m.in. drużyny aspirujące do mistrzostwa. Po meczu z Victorią przyszedł remis z ubiegłorocznym mistrzem ligi, drużyną Max/Budu. Najmilej jednak Meksykanie wspominać będą wrzesień kiedy to zanotowali serię czterech zwycięstw z rzędu, w tym z aspirującą do mistrzostwa drużyną AP Instal Chwałowice. Tym samym dzięki wygranym z takimi ekipami jak Baranowice, Basseno czy Centrum, Nasza drużyna mogła spoglądać już tylko w górę tabeli, a kolejne zwycięstwa mogły wysforować biało-zielonych nawet na trzecie miejsce na koniec rozgrywek, tak się jednak nie stało... Ostatnie cztery spotkania to cztery remisy z drużynami Rymera, Maratu, Solszybu oraz Żor i zajęcie na koniec rozgrywek szóstego miejsca w tabeli.
Cieszy postawa zawodników w rundzie rewanżowej, tym bardziej, że kontuzje odniesione jesienią przetrzebiły kadrę Naszej drużyny. Brak takich zawodników, jak Jacek Skowron, Alfred Szcześniak, Mateusz "Młody" Jurkiewicz czy Tomasz Żurek, którzy w trakcie rundy doznali poważnych urazów mógł ujemnie wpłynąć na wyniki drużyny. Letnie powroty Wojciecha Anioła, Sergiu Morozana oraz zakontraktowanie popularnego Orzecha dały pożądany efekt, szczególnie jeśli wrócimy pamięcią do meczów z Maratem czy Żorami, które pokazały głębię składu.
Na sam koniec parę statystyk. Sezon 2011 pokazał, że strzelanie bramek nie jest wyłącznie domeną kilku zawodników. 52 bramki w sezonie po raz pierwszy w historii drużyny strzeliło aż 12 zawodników. Najlepszymi strzelcami drużyny okazali się niezawodni Dawid Pupecki oraz Piotr "Kinder" Mikołajec, którzy zanotowali po 9 trafień. Królem asyst został tradycyjnie Tomasz Żurek a kończące podania zamknęły się na liczbie 11. W punktacji kanadyjskiej (gole+asysty) po 17 pkt zanotowali wcześniej wspomniani Dawid oraz Tomasz. W mijającym sezonie Nasi zawodnicy otrzymali 16 żółtych kartek oraz jedną czerwoną, głównie wskutek dyskusji z arbitrami. Liczba kartek oznacza zajęcie miejsca w ścisłej czołówce pod kątem klasyfikacji fair play. Najbardziej chyba jednak cieszy liczba kibiców, którzy regularnie przyjeżdżają na mecze Naszej drużyny...